Moralny horyzont myślenia praktycznego

O ile nie uznajemy moralności za zupełnie irracjonalną, każda jej teoria musi z konieczności zakładać jakąś teorię namysłu praktycznego. Tymczasem próbując opracować tę ostatnią napotykamy poważne problemy; wydaje się, że oceny wyników deliberacji nie możemy dokonywać wyłącznie na podstawie kryteriów stosowanych przy ocenie wyników myślenia teoretycznego, takich jak stopień pewności przyjmowanych przesłanek czy formalna poprawność wnioskowania. Jeśli namysł praktyczny istotnie przebiega zawsze na pozaracjonalnym podłożu żywionych przez jednostkę intuicji i pragnień, to wydaje się, że nie ma nadziei na stworzenie uniwersalnej teorii etycznej. W artykule próbuję z jednej strony wykazać, że namysł praktyczny jest w rzeczy samej tylko częściowo racjonalny, a z drugiej
zaproponować wyjście z wynikającego stąd teoretycznego impasu; w moim ujęciu umożliwia je pewna interpretacja Arystotelesowskiej teorii cnoty.

Pobierz