Natural Promises

The possibility of promising requires a determined obligation that distinguishes breaking a promise from merely failing to keep it, thus enabling both parties to know what the promise entails. In addition, a recognizable commitment must bind the promiser and justify the promisee’s reliance. It is widely accepted that fulfilling these functions requires a rule of promises – either a convention or a moral principle. The paper criticizes this common view and presents an alternative.
I introduce the concept ‘quamise’. Quamises are particular expressions of intentions to act, made within personal relationships which involve normative requirements. Given these requirements, quamising determines an obligation and justifies reliance sans rule. I argue that promises within relationships are in fact quamises.
Consequently, a unified account of promises is available only if quamises can be made to strangers, without implicitly appealing to a rule. I show that an attempt to quamise can, under appropriate conditions, create the relationship needed for quamising. The conditions that enable quamising to strangers include the social emotion of shame, which provides the accountability to strangers required for reliance, as well as various salient precedents and practices the parties can designate in order to determine an obligation. Thus, a rule of promises is unnecessary. According to this view, the moral nature of promises resembles that of personal commitments: fidelity to promises is a virtue in the sense that friendship is.

Naturalne obietnice

Aby istniała możliwość dokonania obietnicy musi istnieć obowiązek, który sprawia, że jest różnica pomiędzy złamaniem obietnicy a jej niedotrzymaniem; obowiązek taki pozwala obu stronom wiedzieć co obietnica za sobą pociąga. Na dodatek, istnieje pewne zauważalne zobowiązanie, które wiąże obiecującego i uzasadnia poleganie na obiecującym przez tego komu złożono obietnicę. Jest poglądem powszechnie akceptowanym, że aby zostały spełnione wyżej wymienione funkcje wymagana jest zasada obiecywania – albo w postaci konwencji albo w postaci reguły moralnej. Niniejszy artykuł krytykuje ten powszechny pogląd i przedstawia alternatywę.
Wprowadzam nowy termin „kwamesa” („quamise”). Kwamesa to wyrażenie intencji działania, dokonane w relacji osobistej, która niesie za sobą wymagania normatywne. Ze względu na istnienie tych wymagań, kwamesowanie niesie za sobą obowiązek i uzasadnia poleganie na obiecującym bez istnienia zasady. Twierdzę, że obietnice w relacjach są w istocie rzeczy kwamesami.
Wynika z powyższego, że jednolita teoria obietnic jest możliwa tylko wtedy jeśli kwamesy można składać wobec osób nam obcych, bez odwoływania się do zasady. Pokazuję, że próba kwamesowania może, we właściwych warunkach, być zaczątkiem relacji niezbędnej do kwamesowania. Pośród warunków które umożliwiają kwamesowanie względem ludzi nam obcych znajduje się m.in. społeczna emocja wstydu, dzięki której mamy poczucie, że odpowiadamy za nasze czyny przed ludźmi obcymi, co z kolei ugruntowuje ich poleganie na nas. Tym samym, zasada obiecywania nie jest konieczna. Według tego poglądu, moralna natura obietnic przypomina naturę zobowiązań osobistych: dotrzymywanie obietnic jest cnotą w takim sensie w jakim cnotą jest przyjaźń.

Pobierz